Kto produkuje i naprawia komputery

Od niedawna pracowałam w wielkiej firmie Exchange, dostałam się tam przez całkowity przypadek i jak to opowiadam moim znajomym to prawie nikt mi nie wierzy. Może zacznę od początku. Jechałam do brata na przysięgę i mojego przyszłego pracodawcę poznałam w autobusie. Na walizce miał napis który zapamiętam do końca życia. Macierze dyskowe, wielki napis czerwonymi literami zajmował prawie jego całą walizkę, rzucił on ja na siedzenie i sam zaczął kończyć jaką nadgryzioną ( na pewno przez niego ) kanapkę. Po niecałej godzinie zaczęliśmy ze sobą rozmawiać. Okazało się że jest to bardzo miły dyrektor jakiejś firmy zajmującej się wszelkiego sprawami związanymi z nowoczesną technologią stosowaną w firmach teleinformatycznych. Firma nazywała się NetApp i szczerze mówić już gdzieś słyszałam tą nazwę, okazało się że szuka on sekretarki i asystentki jednocześnie. Od niechcenia spytał mnie czym ja się zajmuje, odpowiedziałam że od miesiąca nie pracuje i że obecnie szukam pracy, chyba nie muszę mówić co było dalej. Fakt jest faktem że od trzech miesięcy pracuje w tej firmie i mam nadzieję że jeszcze długo w niej popracuje bo ta praca bardzo mi się podoba a zwłaszcza częste podróże po Polsce oczywiście w celach służbowych.